hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
wyszukiwanie

Małe Licho i babskie sprawki

Wydawnictwo:
Rok wydania:
Oprawa:

DostępnyProdukt dostępny 394 szt.

DostępnyWyślemy jeszcze dzisiaj

Darmowa dostawaDarmowa dostawa od 199,00 zł

34,99 zł
25,19
Rabat 28,0% – oszczędzasz 9,80 zł
AutorMarta Kisiel
WydawnictwoWilga / GW Foksal
Rok wydania2021
Oprawatwarda
Liczba stron304
Format13.5 x 20.2 cm
Numer ISBN978-83-280-8807-8
Kod paskowy (EAN)9788328088078
Data premiery2021.10.27
Data pojawienia się2021.09.24

Ulubiona seria dla dzieci i ich rodziców! Czwarty tom bestsellerowej serii dla dzieci, dorosłych i potworów, bez względu na wiek, kształt bądź liczbę macek!

Czwarta klasa to nie przelewki, o czym Bożydar Antoni Jekiełłek przekonuje się na własnej skórze. Również w domu nie ma co liczyć na spokój, kiedy z każdego kąta wyłażą krasnoludki i sikają do kakałka, Tsadkiel organizuje korki z matmy, Licho prowadzi przyspieszone kursy z higieny mniej lub bardziej osobistej, a wujek usiłuje pracować. Ale prawdziwe zamieszanie zaczyna się, gdy do klasy czwartej be nieoczekiwanie wkracza Jedna Wielka Zmyłka, wywołując wilka z lasu. Czy też, jak w tym przypadku, widmowego Szczęsnego z zaświatów.

Krasnoludki, babskie sprawki i tatuś w przypływie romantyzmu. Nic dziwnego, że pochłonięty Sprawami Bożek nie zauważa, co czai się w szkolnym budynku. A jest to coś straszniejszego niż pierwsza miłość, klasówka z matmy, a nawet chińskie gumki do mazania…

Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita394 szt.
Dostępność w naszym magazynie231 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj)
Dostępność w punktach Bonito
ul. 11 Listopada 60 (przy Placu Wolności)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Jagiellońska 4 (przecznica ul. Wolności)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Będzińska 80 (wyspa w centrum handlowym M1)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Dmowskiego 12 (obok stacji Gdańsk Wrzeszcz)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Kartuska 149 (dzielnica Siedlce)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Zwycięstwa 32 (250 m od DTŚ)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
al. Korfantego 51 (blisko Spodka)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
al. Daszyńskiego 8 (blisko Hali Targowej)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej)
ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Kalwaryjska 67 (250 m od ronda Matecznego)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka")3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny)
ul. Pawia 34 (naprzeciwko Galerii Krakowskiej)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Świętokrzyska 5 (skrzyżowanie z Wrocławską)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Wielicka 28 (200 m od Cmentarza Podgórskiego)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Piotrkowska 193 (200 m od Politechniki Łódzkiej)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Pojezierska 1A (skrzyżowanie z ul. Zgierską)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Strażacka 5 (w parku handlowym)5 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Narutowicza 11 (przy przystanku Plac Wolności 01)4 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)
ul. Święty Marcin 47 (250 m od Zamku Cesarskiego)3 szt. (do odbioru jeszcze dzisiaj)

Darmowa dostawa już od 199,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej miejsce, w którym chciałbyś je odebrać. Może to być placówka pocztowa, sklep Żabka, Freshmarket lub stacja Orlen.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Poczty Polskiej z informacją o dotarciu przesyłki do wybranej placówki.
  • Pracownik w placówce wyda przesyłkę po podaniu danych odbiorcy zgodnych z danymi na przesyłce oraz po okazaniu dowodu osobistego.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z placówki pocztowej masz 7 dni.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej kiosk, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego kiosku.
  • Pracownik kiosku wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego w SMS-ie specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z kiosku masz 3 dni.

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Jeśli kurier nie zastanie adresata, zostawia awizo i przesyłkę będzie można odebrać o dowolnej porze w najbliższej placówce Poczty Polskiej.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 2,00 zł
Średnia ocen:
4,6
Star2Star2Star2Star2Star2
Liczba opinii:
8
Dodaj opinięDodaj opinię
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
Małe Licho
2021.11.16 14:27
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

„Małe Licho i babskie sprawki” to już czwarty tom serii i tak jak i poprzednie, tak i ten napisany jest bardzo dobrze. Marta Kisiel ma swój specyficzny styl, który nie wszystkim może się podobać, do mnie jednak przemawia. Książka wciąga już od pierwszej strony. Czasami bawi, a czasami smuci. „Małe Licho” to książka zdecydowanie dla młodszego czytelnika, ale i dorosły spędzi podczas czytania miło czas.

Zdjęcie użytkownika
Babskie sprawki
2021.11.16 06:13
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Bożek dorasta i dowodem na to nie są jedynie ubrania, z których wyrasta, a coraz bogatszy zasób słów oraz (przede wszystkim) systematycznie powiększająca się ilość przyjaciół. Osób, które akceptują zarówno jego samego jak i jego dom pełen istot znanych jedynie z ludowych wierzeń — zaczynając od aniołów, przechodząc przez krasnoludki, a wcale nie kończąc na duchach. Czwarta część przygód pół człowieka, pół ducha a pół gluta (bo matematyka akurat tutaj nie ma nic do powiedzenia) zaczyna się we wrześniu, kiedy to rozpoczyna się kolejny rok szkolny, który ani myśli być spokojniejszy niż ten poprzedni. Nowy wychowawca, nowa uczennica i nowe wyzwania, a wszystko to ubarwione poczuciem humoru Marty Kisiel. Połączenie idealne dla starszych i młodszych, ludzi i niekoniecznie. Sporo tutaj romantycznej poezji, trochę wzdychania i szczypta babskich sprawek. Jest język niemiecki i jest matematyka. Jest bąbelek, z którego od czasu do czasu warto wyjść, ale zawsze miło się do niego wraca. Są różnobarwni bohaterowie i wciągająca fabuła. Marta Kisiel potrafi pisać, a akurat w serii Małe Licho ukazuje świat pełen przygód i ciepła, którego każdy z nas potrzebuje. Czaruje czytelnika od pierwszych zdań i nie sposób się z nią źle bawić.

Owszem, kolejna część przygód Bożydara Antoniego Jagiełka ma w posiadaniu moje serce i całą serię Wam szczerze polecam, a nawet zalecam.

Zdjęcie użytkownika
Małe Licho i babskie sprawy
2021.11.13 12:15
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Jakiś już czas temu miałam przyjemność przeczytać trzy tomy cyklu o Małym Lichu. Jak mogłam sama się tego spodziewać, pokochałam tę serię całym sercem i kiedy tylko dostałam propozycję zrecenzowania i czwartego tomu – nawet się nie zawahałam. Pióro Marty Kisiel ciągnie mnie do siebie, więc nie mogłam odmówić. Czy Małe Licho i babskie sprawki zachwyciło mnie równie mocno? O tym opowiem poniżej.

Bożek rozpoczyna właśnie naukę w czwartej klasie podstawówki. To już nie lada wyzwanie – w końcu chłopiec wkracza w świat skomplikowanych pojęć, a i nauczyciele się zmieniają. Jednym z nich jest matematyk, który chyba bardzo chciałby skomplikować życie Bożkowi. No, a przynajmniej tak to właśnie wygląda... Jakby tego było jeszcze za mało, do klasy dołącza nowa koleżanka i to właśnie Bożek ma z nią siedzieć w ławce. Z DZIEWCZYNĄ W JEDNEJ ŁAWCE. Czy to koniec dramatów w życiu naszego bohatera? No cóż, obawiam się, że nie...

Po tę powieść sięgałam z uśmiechem na ustach. Wiedziałam, że kolejne spotkanie z Małym Lichem, Bożkiem i resztą tej zwariowanej rodziny znów dostarczy mi niesamowitej przyjemności i takiego odpoczynku dla mojej głowy. Czy się pomyliłam? Absolutnie nie.

Początek książki, przyznaję bez bicia, nie do końca mi podszedł. Jakoś nie potrafiłam się wciągnąć i te pierwsze kilkanaście stron czytałam na siłę. Dopiero po upływie właśnie tego małego wstępu poczułam rosnące zainteresowanie, a co więcej poczucie niesprawiedliwości związane z sytuacją naszego głównego bohatera i jego nauczyciela matematyki. Swoją drogą, ogromnie cieszę się, że autorka postanowiła tutaj poruszyć ten problem. Dzieciaki, zwłaszcza w podstawówce nie do końca jeszcze mogą rozumieć pewne przedmioty i tematy, a rolą nauczyciela jest pomoc w ich zrozumieniu. Jak widać jednak na przykładzie tej historii, nie zawsze tak jest i nie raz zdarza się, że nauczyciel jeszcze bardziej dociska swojego ucznia, przez co ten nabiera niechęci do danego przedmiotu.

Marta Kisiel poruszyła również wątek ataków paniki czy takiego otępiającego wręcz lęku u młodych ludzi. Wszyscy wiemy, że większość ludzi raczej w takiej sytuacji powiedziałoby jeszcze, że jakie niby dzieciaki mogą mieć problemy i stresy, ale na kartach tej powieści autorka to wyjaśnia. Ogromnie cieszę się, że ta powieść powstała i mogą przeczytać ją właśnie uczniowie, bo wydaje mi się, że może ona pokazać, że wszyscy z podobnymi objawami nie są w tym wszystkim sami.

Oczywiście, nie da się nie zauważyć tego, że każdy kolejny tom tej serii przemyca ważne wątki i porusza istotne dla młodszych odbiorców tematy. Po raz kolejny: szalenie mi się to podoba i zdecydowanie będę podsuwać te książki wszystkim młodym czytelnikom. O tym, że czekam na kolejne części, chyba nie muszę pisać? A nie, i tak to napisałam. No cóż - to najszczersza prawda.

Jeżeli lubicie literaturę dziecięcą lub szukacie czegoś dobrego dla swoich pociech/rodzeństwa czy kogokolwiek innego, to zdecydowanie polecam Wam właśnie ten tytuł oraz poprzednie z tej serii.

Zdjęcie użytkownika
Małe licho, czyli wielkie sprawy
2021.11.07 17:57
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Chociaż nie jestem wielką miłośniczka kryminałów, ten zrobił na mnie ogromne wrażenie! Pomimo tego, że fabuła rozgrywa się na przełomie raptem kilku dni, akacja jest naprawdę dynamiczna, a intryga zaskakująca.

Fabuła: podczas treningu psa policyjnego Grace odgrywa w lesie płytki grób. Szybko okazuje się, że pogrzebano tam więcej niż jedną ofiarę. Kimkolwiek jest sprawca to jego „dzieło” zostało zdemaskowane, a przyparty do muru nie cofnie się przed niczym.

„W mroku lasu” to szósty tom serii „Ryder Creed” i jeśli macie możliwość, warto sięgnąć po tę książkę w kolejności sugerowanej przez wydawcę. Jeśli jednak tak jak ja, nie może je się doczekać poznania sekretów lasu, bez trudu zrozumiecie zarówno bieg wydarzeń, jak i relacje między bohaterami.

Autorka w umiejętny sposób wprowadza nowe postaci, ale też przypomina sytuację starych, dzięki czemu ani przez chwile nie czułam się zagubiona. Ba! Przedstawia ich w taki sposób, że szybko się do nich przywiązałam. Miałam wrażenie, jakbym znała ich od lat, odczuwa z nimi ich emocje, czy walczyła o oddech w mrocznym lesie.

Również sama intryga nie pozwalała mi odłożyć książki. Chociaż nie zastanawiałam się już „kto”, bo narracja sprawcy towarzyszyła mi przez całą powieść, to wciąż byłam bardzo ciekawa wielu aspektów zbrodni, która swoją droga była dość przerażająca (przez chwile pomyślałam o tym, że sytuacja mogłaby mieć miejsce w realnym świecie i poczułam ulgę, że jednak jest to tylko książka).

Jak już wspomniałam wcześniej, akcja powieści rozgrywa się na przełomie kilku dni, jednak w żaden sposób nie wpływa to na negatywny odbiór historii. Wręcz odwrotnie, sprawia, że możemy lepiej zrozumieć bohaterów, poznać ich marzenia i obawy, a dopiero w drugiej kolejności śledzić rozwój wydarzeń. Bo ten paradoksalnie “napakowany” jest akcją, nie ma tu zbędnych scen, czy nic niewnoszących rozmów. Każda sytuacja, każdy dialog coś wnoszą do opowieści i przybliżają nas do rozwikłania zagadki.

Niesamowicie spodobał mi się też motyw psów policyjnych. Autorka przy okazji opowieści przekazuje nam sporo merytorycznej wiedzy na temat pracy, czy tresury tych stworzeń, ale też ich relacji z opiekunami.

„W mroku lasu” to książka, która wciąga w mroczny świat przestępczości, ale też zachwyca ciekawymi, złożonymi charakterami bohaterów. Powieść przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom kryminałów, ale każdemu, kto lubi książki trzymające w napięciu.

Zdjęcie użytkownika
świetna książka!
2021.11.02 19:56
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

,,Cóż, może i mieli zupełnie nowego wychowawcę w zupełnie nowej sali na zupełnie nowym piętrze- ale pewne rzeczy pozostawały niezmienne ".

,,Małe Licho i babskie sprawunki" to kolejna niesamowita książka od pani Marty Kisiel. Kto nie zna tej autorki, niech wie, że tutaj każda rzecz, każda osoba czy nawet zwierzę ma prawo głosu. To niesamowite postacie, które popadają w tarapaty, mają wiele przygód i jeszcze sporo muszą się nauczyć, by móc nie popełniać błędów. Do tego poznamy tutaj krasnali, którzy zburzą dotychczasowy porządek. Będą niemal wszędzie, tylko pytanie, skąd tak naprawdę się wzięli? Do tego w szkole pojawia się mroczny nauczyciel, który wzbudzi ich zainteresowanie. Wcześniej jednak będzie trzeba się zmierzyć z ubraniami, które niespodziewanie staną się za małe:-) Cała masa przygód plus nowa uczennica w szkole i obsesja ojca. Praktycznie wciąż coś się dzieje.

Ten tom jest nieco mroczniejszy, bo będzie trzeba rozwiązać pewną zagadkę. Chwilami będziemy mieli małe dreszczyki emocji, które co jakiś czas będą się pojawiać i znikać. Tak na przemian.

Książka praktycznie sama przyciąga, bo nawet okładka jest prześliczna. Nie mniej jednak pozycje od pani Kisiel nie są zwykłymi bajkami. To bardziej gra naszej wyobraźni, gdzie wszystko może się stać nawet w zwykłych miejscach. To taki mały światek pomiędzy jawą a snem. Jakby bohaterowie przechodzili problemy ludzi, tylko sami niekoniecznie zawsze nimi byli. Dla mnie jest to pouczająca seria, bo wyzwala w dziecku dość sporą wyobraźnię. Pokazuje, że każda istota na świecie może mieć te same problemy, tylko inaczej będzie je rozwiązywała. Pokazuje, że czasem jedno z rodziców może mieć obsesję na temat naszego bezpieczeństwa. Najgorzej jednak, kiedy oni kochają zbyt mocno, a dzieci nie potrafią tego odwzajemnić.

Wspaniały styl autorki wabi nasze oczy. Ona bardzo barwnie wszystko opisuje, tak, że nawet najbrzydsza rzecz staje się piękna i warta uwagi. Większy druczek sprawia, że czyta się ją szybko. Idealna dla starszych dzieci i młodzieży:-)

Zdjęcie użytkownika
Małe Licho
2021.11.01 16:36
Ocena:
2,0
Star2Star2Star0Star0Star0

Dziecięcych książek nie czytałam od lat, nie znam się na nich, jednak byłam ciekawa co w trawie piszczy, co teraz czytają dzieciaki i ich rodzice. O serii Małe Licho co nieco słyszałam, były to same pozytywne komentarze, dlatego też padło na tę książkę. Jakie było moje zdziwienie... Nie tego się spodziewałam. Toż to same głupotki. Jak dla mnie, to ani dla maluchów, ani dla starszych się nie nadaje. Żadnych mądrości życiowych czy morałów za sobą nie niesie. Zwykła rozrywkowa książka, zapychacz czasu. Nie rozumiem jej fenomenu. Nie mam pojęcia co może się w niej podobać.

Zdjęcie użytkownika
Kolejne porywające spotkanie z Bożkiem, Lichem i resztą bohaterów!
2021.10.27 12:23
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Wiem, że wielu z nas znaczy czas odstępami pomiędzy premierą poprzedniej i kolejnej odsłony znakomitego, powieściowego cyklu Marty Kisiel "Małe Licho"! To w pełni zrozumiały, naturalny i coraz bardziej powszechny stan, któremu nie ukrywam, poddałam się również i ja. Dlatego z tym większą radością oznajmiam, że nadszedł dla nas ten lepszy czas - czas premiery najnowszej, czwartej już części cyklu pt. „Małe Licho i babskie sprawki”! Zapraszam do poznania recenzji tej książki.

Życie nie znosi próżni, fundując nam zmianę za zmianą... Przyjdzie przekonać się o tym na własnej skórze również Bożydarowi Antoniemu Jekiełłkowi, który rozpoczyna właśnie naukę w czwartek klasie. Klasie, która zamienia w naturalny sposób szkolną zabawę w najprawdziwsze przyswajanie wiedzy - z matematyczną zgrozą na czele. Ale są też i nowe, dobre rzeczy - m.in. nowa dziewczynka w klasie - Zmyłka, która okaże się naprawdę ciekawą osobą. Wszystko to jednak zejdzie na drugi plan w chwili, gdy w szkolnych murach pojawi się najprawdziwsze zło, któremu to czoła przyjdzie stawić oczywiście Bożkowi i jego wiernym druhom...

Marta Kisiel, ach ta Marta Kisiel... - mistrzyni fantastycznej komedii dla najmłodszych i starszych czytelników znów oczarowała nas swoją opowieścią o Bożku, Lichu i reszcie zwariowanej ferajny. Oczarowała perfekcyjnym połączeniem baśniowej historii ze współczesną komedią z najwyższej półki, podając nam ów literackie danie w bardzo nowoczesnej, kulturowej postaci, gdzie to pojawiają się chociażby krasnale, tyle że zupełnie nie przypominające bajkowych wzorców. To wszystko, w połączeniu z pięknymi ilustracjami Pauliny Wyrt, zachwyca nas tu od pierwszej chwili lektury.

Fabuła powieści dzieli się na dwa główne wątki - pierwszy, skupiający się na szkolnych perypetiach Bożka i jego przyjaciół oraz niepokojącym złu..., jak i drugi, który przedstawia wielkie zmiany i dydaktyczno-romantyczne szaleństwo w domu chłopca, w którym co prawda nigdy nie było spokojnie, ale tym razem harmider, zamieszanie i bajkowy nonsens przekracza wszelkie granice. Oczywiście z czasem obie te ścieżki łączą się w spójną, klimatyczną, zaskakującą i prześmieszną całość, czyniąc nasze czytelnicze spotkanie wspaniałą i niezwykłą przygodą.

Zachwycamy się tu nietuzinkowymi postaciami tej opowieści - z dorastającym Bożkiem, oddanym roli zarządcy krasnalskiego mieszkalnictwa Lichem, czy też zwariowanym na punkcie matematycznych korepetycji Tsadkielem, na czele. Zachwycamy się także obrazem tej powieściowej rzeczywistości, z niezwykłym i nie dającym się opisać słowami domem Bożka, połączeniem realizmu z baśnią oraz ciekawym spojrzeniem na szkolną codzienność. Wreszcie nasz zachwyt wzbudzają tytułowe "babskie sprawki", które wiążą się m.in. z pierwszym zainteresowaniem płcią przeciwną i trudnością zrozumienia dziewczyn. Innymi słowy rzecz ujmując - zachwyca nas tu absolutnie wszystko!

Przygoda, wartka akcja, przezabawne sytuacje i komiczne zbiegi okoliczności – to wszystko wypełnia sobą kolejne strony opowieści, przedstawiane nam za pomocą jakże pięknego, specyficznego i ciepłego języka Marty Kisiel, która niby posługuje się naszą polszczyzną, ale jakoś tak w inny, ciekawszy i śmieszniejszy sposób. Ogólnie wydaje się bowiem, że tym razem to właśnie humor i żart pełnią tu największą i najważniejszą rolę, czyniąc tę książkę najbardziej zabawną spośród dotychczasowych odsłon serii – przynajmniej w mej opinii.

Nie samym humorem i barwną przygodą jawi się nam jednak ten tytuł, gdyż nie mogło zabraknąć na jego stronach także pięknej i cennej lekcji życia. A ta objawia się już tradycyjnie pochwałą wartości przyjaźni, rodzinnej miłości i domowego ciepła…, ale też i piękną nauką o tym, że w życiu wszystko ma swój czas i wszystko kiedyś się zmienia, co jest rzeczą jak najbardziej naturalną, właściwą i piękną. Myślę, że ten aspekt lektury docenią przede wszystkim rodzicie dziecięcych czytelników tej pozycji.

A samo spotkanie z tą opowieścią upływa nam w niezwykle szybkim tempie i z jak największym zaangażowaniem, gdy oto pragniemy poznawać kolejne losy bohaterów i zadajemy sobie pytania o to, jak to wszystko się zakończy. A o tym, że kończy się dobrze – podobnie jak każda odsłona tej serii, nie muszę nikogo przekonywać. W efekcie czerpiemy z tej lektury wielką radość, przyjemność, świetną zabawą i piękne emocje, które pozostają na długo w naszej pamięci.

Powieść Marty Kisiel pt. „Małe Licho i babskie sprawki”, to bezsprzecznie najlepsza rzecz, jaka mogła nam się przydarzyć na czas tej jesieni. To wspaniała, zabawna, ciepła i mądra baśń w nowoczesnym stylu, która oczaruje każde dziecko i niejednego dorosłego. Tym samym jest to kolejna udana odsłona tego cyklu, która w mej ocenie predysponuje nawet do miana najlepszej z nich. Nie pozostaje mi już zatem nic innego, aniżeli gorąco was zachęcić do sięgnięcia po ten tytuł, co też niniejszym czynie. Polecam – naprawdę warto!

Zdjęcie użytkownika
Z książką na kanapie
2021.10.25 16:13
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Kolejna powieść z Bożydarem i aniołkiem Licho nie zawodzi. Bożydar wchodzi w wiek, kiedy do męskiego towarzystwa dołącza dziewczynka. Będąc pół człowiekiem, pół zjawą, pół glutem, mając za ojca nieszczęsnego widmowego poetę Szczęsnego, a dodatkowo dzieląc dom z najróżniejszymi stworzeniami, od aniołów począwszy, na krasnalach skończywszy, to cóż, na polu damsko-męskim naprawdę łatwo nie będzie.

"Małe Licho i babskie sprawki" to książka nie tylko dla dzieci, autorka bardzo sprawnie miesza w niej poczucie humoru z lekcją o dorastaniu, o wyznaczaniu nowych granic, przekraczaniu stref komfortu. Nagle stary porządek świata burzy nowa klasa, nowy nauczyciel, nowa dziewczynka. A co nowe zawsze wydaje się straszne. Jednak czy rzeczywiście jest czego się bać? W przewrotny i zabawny sposób autorka pokazuje jak oswoić się z tym, co jeszcze chwilę temu przerażało.

Jednak to, co mnie najbardziej w "Małym Lichu i babskich sprawkach" uderzyło, to pod lekką fabułą jest miejsce na uczucia trudne, na smutek, żal, rozpacz, które odbierają radość życia. Pod postacią mitycznego stwora Marta Kisiel pokazała, że zamykanie się w bólu i odtrącane pomocy nie prowadzi do poprawy, wręcz przeciwnie, jest coraz gorzej, a rozpacz rośnie i zamyka nas w bańce, z której ciężko się wydostać.

Z niecierpliwością czekam na kolejne przygody Bożydara, a po cichu liczę, że w następnych częściach (oby ich było dużo!) będzie więcej aniołka z tęczowymi oczami i uczuleniem na pierze, bo go wręcz uwielbiam. Alleluja apsik!

Dodaj swoją ocenę i opinię
Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Klienci, którzy kupili „Małe Licho i babskie sprawki“ – wybrali również

Marta Kisiel – pozostałe pozycje

Wróć do góry