hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
wyszukiwanie

Stan splątania

DostępnyProdukt dostępny 464 szt.

DostępnyWyślemy już jutro

Darmowa dostawaDarmowa dostawa od 199,00 zł

39,90 zł
28,73
Rabat 28,0% – oszczędzasz 11,17 zł
AutorRoksana Jędrzejewska-Wróbel
WydawnictwoWydawnictwo Literackie
Rok wydania2021
Oprawamiękka ze skrzydełkami
Liczba stron400
Format14.3 x 20.5 cm
Numer ISBN978-83-08-07435-0
Kod paskowy (EAN)9788308074350
Data premiery2021.10.13
Data pojawienia się2021.08.18

Obcy sobie, oddzielni, zaplątani w codzienne obowiązki, zniewoleni przez lęki. Kto mógł przypuszczać, że staną się sobie tak potrzebni, jak Harry, Hermiona i Ron!

Maria. Codziennie garść suplementów i paskudne smoothie. „Zdrowe i smaczne” – z pewnością! A na święta plastikowa choinka z supermarketu i wigilia z cateringu, bo – jak twierdzi mama – nie można tracić życia na drobnostki.

Lena. Zawsze ze słuchawkami na uszach. To jedyny sposób, żeby odciąć się od ludzi. Niespecjalnie ich lubi. No i mama... Czasami myśli, że to raczej ona sama jest matką w tej rodzinie. Czuje się stara i zmęczona. Ale może porysuje, kiedyś to lubiła...

Miłosz. W naciągniętym na głowę kapturze, z wielkim futerałem na wiolonczelę. Osobny. Nie lubi się wychylać. Gdyby tylko bluza mogła działać jak peleryna niewidka... Dość tego! Musi być silny, bo „świat nie jest miejscem dla słabeuszy”.

Choć chodzą do jednej klasy i mieszkają na tym samym osiedlu, właściwie się nie znają. Nie pomaga też ciągła presja – koniec szkoły, egzamin ósmoklasisty i mityczne punkty – za świadectwo, olimpiady, konkursy i wolontariat. Właśnie, wolontariat! Maria, Lena i Miłosz mają go odbyć w domu spokojnej starości... i nagle okazuje się, że to początek czegoś nowego i odświeżającego. Doświadczenie, które zmieni nie tylko ich, ale także ich rodziny.

Nagradzana autorka Praktycznego Pana, Siedmiu wspaniałych oraz serii książek, na podstawie których powstał serial „Pamiętnik Florki”, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, tym razem napisała książkę dla nieco starszego pokolenia młodych czytelników, choć tak naprawdę Stan splątania to powieść międzypokoleniowa.

Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita464 szt.
Dostępność w naszym magazynie81 szt. (realizacja już jutro)
Dostępność w punktach Bonito
ul. 11 Listopada 60 (przy Placu Wolności)5 szt. (do odbioru już jutro)

Darmowa dostawa już od 199,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej miejsce, w którym chciałbyś je odebrać. Może to być placówka pocztowa, sklep Żabka, Freshmarket lub stacja Orlen.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Poczty Polskiej z informacją o dotarciu przesyłki do wybranej placówki.
  • Pracownik w placówce wyda przesyłkę po podaniu danych odbiorcy zgodnych z danymi na przesyłce oraz po okazaniu dowodu osobistego.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z placówki pocztowej masz 7 dni.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej kiosk, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego kiosku.
  • Pracownik kiosku wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego w SMS-ie specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z kiosku masz 3 dni.

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Jeśli kurier nie zastanie adresata, zostawia awizo i przesyłkę będzie można odebrać o dowolnej porze w najbliższej placówce Poczty Polskiej.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 2,00 zł
Średnia ocen:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2
Liczba opinii:
6
Dodaj opinięDodaj opinię
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
Ta dzisiejsza młodzież...
2021.11.14 18:36
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Roksana Jędrzejowska-Wróbel polska pisarka, doktor literaturoznawstwa, autorka książek dla dzieci, scenariuszy i adaptacji scenicznych po raz kolejny zachwyca. Jej Stan splątania to niewątpliwie pozycja, która powinna być zauważona. Ważny głos w sprawie współczesnej edukacji dzieci i trafna obserwacja otaczającej nas rzeczywistości. Zresztą ten zmysł obserwacji ujawnił się już znacznie wcześniej. Wystarczy przywołać cykl książek o sympatycznej ryjówce Florentynie, na kanwie której powstał serial animowany „Pamiętnik Florki”.

Lena, Maria i Miłosz główni bohaterowie powieści, to uczniowie klasy ósmej. Żyją pod presją. Zakuwają do egzaminu i pieczołowicie zbierają punkty, by dostać się do wymarzonych szkół średnich. Jednym ze sposobów na podrasowanie świadectwa jest udział w wolontariacie. Nasza trójka dostanie się do domu seniora. Nie są zachwyceni. Z połączenia tych dwóch pozornie odległych światów, powstanie coś niezwykłego. Nie chcę zbyt wiele zdradzać, jednakże niespodziewanie okaże się, że starzy ludzie potrafią żyć, mają „młode dusze” i mogą naszym bohaterom zaoferować więcej, niż mogłoby się wydawać.

To jeden z wielu kapitalnie napisanych wątków. Książka słodko-gorzka. Wzrusza, denerwuje i zasmuca. Autorka zmyślnie obserwuje rzeczywistość. Widać, że nieobce są jej realia szkolne i nie jest to obrazek optymistyczny. Młodzi obciążeni nauką, ilością dodatkowych zajęć uczestniczą w wyścigu szczurów, z którego nie mogą się wypisać. Na pierwszy rzut oka wszystko jest dobrze. Pochodzą z dobrych rodzin, mieszkają na strzeżonym osiedlu i powinni być szczęśliwi. No właśnie. Powinni. Dlaczego nie są?

Książka zmusza do zastanowienia. Historia uniwersalna i ponadczasowa. O relacjach, oczekiwaniach i ambicjach. Braku zrozumienia i wielkiej samotności młodych ludzi. Bycie rodzicem pewnie nigdy nie było łatwe. Dziś też bywa trudno. W natłoku zajęć i obowiązków, ciężko znaleźć czas na dobrą relację z dziećmi. Autorka nie daje recepty, jednak zapala ostrzegawczą lampę. To powieść nie tylko dla nastolatków, ale i ich rodziców, by się na chwilę w tym pędzie - zatrzymać. Warto!

Zdjęcie użytkownika
Wszystkie stany samotnosci
2021.10.15 09:42
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Powieść międzypokoleniowa, jak określił wydawca „Stan splątania” Roksany Jędrzejewskiej – Wróbel, niesie obietnicę czegoś ponadczasowego, zwracającego uwagę na czerpanie z życia tego, co najważniejsze, najlepsze. Rzeczywiście, lektura wzruszyła mnie, zachęciła do zatrzymania się, przemyślenia, kim właściwie chciałabym być i co mnie uszczęśliwia. Choć w zamyśle miała być książką młodzieżową, to jestem przekonana, że poruszy czytelnika w każdym wieku.

Bohaterami książki są uczniowie ósmej klasy, przygotowujący się do egzaminu końcowego – Lena, Maria i Miłosz. Nastolatkowie żyją w bańkach obojętności, pod stałą presją szkoły i rodzin, w poczuciu niedopasowania do nikogo i niczego, niepewni i samotni. W ramach wolontariatu, za który otrzymają punkty potrzebne przy rekrutacji do szkół średnich, zostają skierowani do domu opieki dla osób starszych. Poznają tam Elodię, Jarminę i Bentrama oraz innych staruszków, którzy już nikomu nie są potrzebni, za których decyzje podejmowane są przez innych, których nie traktuje się poważnie. Po niezbyt udanym początku znajomości okazuje się, że nastolatkowie i staruszkowie znajdują się w zaskakująco podobnej sytuacji: są samotni, pozbawieni możliwości decydowania o sobie, nierozumiani, naciskani i ograniczani. Nawiązuje się między nimi niespotykana nić porozumienia, pełna szacunku i empatii, prawdziwa przyjaźń bez wzajemnego oceniania. Prowadzi ona do zaskakujących wydarzeń, nowego otwarcia, chwil prawdziwego szczęścia i powrotu do wspólnot, dając wszystkim poczucie autentyczności, wyzwolenia do wyzwań i wymagań współczesnego świata, narzuconego nam wszystkim wyścigu o bycie najlepszym.

Diagnoza wystawiona współczesnemu społeczeństwu przez autorkę jest tu być może odrobinę przerysowana, a jednak trafna. Rodzice nie poświęcają czasu swoim dzieciom, nie rozmawiają o ich potrzebach, które sami rozumieją jako konieczność zdobywania dobrych ocen, nagród, bezustanną rywalizację o lepsze miejsca w rankingach, pozwalające im w przyszłości zdobyć dobry zawód i zarabiać. Nie widzą pustki w ich życiach, dojmującej samotności. Oceniają, że jeśli dziecko nie sprawia problemów wychowawczych i dobrze się uczy, wszystko jest w porządku. Sami uczestniczą w wyścigu szczurów, chcą być najlepsi, nie ustają w wysiłkach, by ciągle biec do przodu, nie żyjąc naprawdę, nie dbając o to, by świętować wyjątkowe chwile, nadawać im znaczenie. Staruszkowie z domu opieki z kolei są bierni, opuszczeni, tęskniący za rodzinami i żyją w poczuciu bycia niepotrzebnymi. Są zapomniani, zaniedbuje się ich uczucia i prawdziwe potrzeby. Ukrywa się ich i dąży do tego, by stali się niewidzialni.

Życzyłabym sobie, aby ta książka trafiła na półki i do umysłów wszystkich nastolatków oraz ich rodziców i nauczycieli. Uniwersalna opowieść o przyjaźni mogłaby się okazać receptą na szerzącą się znieczulicę i coraz bardziej widoczne oddalanie się ludzi od siebie.

Klimat stworzony przez autorkę też jest wyjątkowy. Udało się jej stworzyć atmosferę ciepła, ale też refleksyjności. Cały czas towarzyszyło mi poczucie, że życie nie powinno wyglądać tak, jak pokazano w książce. Samotność, jak bańka mydlana, otacza każdego bohatera, mimo że wokół jest mnóstwo ludzi. Nawet jeśli czują, że ktoś jest krzywdzony, nie idą wesprzeć. Bohaterowie przeżywają święta Bożego Narodzenia, najbardziej rodzinne chwile w roku, a jednak daleko im do tego, za czym tęsknimy – radością, świątecznymi aromatami, byciu razem.

Refleksja, z jaką zostałam po przeczytaniu tej książki, potrzebna jest każdemu. Dbajmy o relacje z naszymi dziećmi i naszymi rodzicami. Nie ma nic ważniejszego w życiu. Kariera, wygląd, wysportowana sylwetka nie da nam szczęścia, natomiast miłość bliskich – już tak.

Zdjęcie użytkownika
Niesamowita:-)
2021.10.14 16:11
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Niesamowite jest to, że po przeczytaniu tej książki czuję się równie splątana, co jej bohaterzy. Stoję teraz w zawieszeniu, bo nie tego od niej się spodziewałam. Otworzyła we mnie dawno zakotwiczone uczucia i zmieszała je z błotem. Wywleka wszystkie fakty i zdarzenia o których myślałam, że zapomniałam. O które prosiłam, by zniknęły.

Ktoś powie, ale o co mi chodzi? Odpowiem, że o wszystko i o nic.

W książce występują bohaterzy, którzy w jakiś sposób zostali zranieni, są krzywdzeni i czują się obco na tyle, że pragną zniknąć. Od jednych zbyt wiele się wymaga, drudzy od siebie czegoś wymagają i są i tacy, którymi nikt się nie interesuje. Ich rodzice potrafią robić im na złość po to, by mieli powód do życia.

Nasi bohaterzy wyruszą do domu starców jako wolontariusze. Zachwyceni, zdezorientowani, pogubieni. Dobrze starość, która nie będzie im się podobała. Wiele rzeczy dopiero zrozumieją, choć wcześniej przeżyją niemały szok.

Książka zmieni nasze podejście do życia, tak jak zmieniła tych bohaterów. Niegdyś osamotnieni i nie umiejący stworzyć żadnej relacji, zapoznają się ze staruszkami i po pewnym czasie bardzo do nich przywykną. Praktycznie oba pokolenia podzielą się doświadczeniem i troskami, które kiedyś były dla nich obce. Przekonają się, że bez względu na wiek, każdy z nas bardzo pragnie czuć się potrzebnym.

Jest tu zwrócona uwaga na uczucia dorosłych względem dzieci. Jeśli oni nie nauczą ich kochać i nie pokażą na czym ta miłość polega, to ich dzieci przekażą tą wiedzę swoim. W ten sposób wyrośnie na świecie samotność i znieczulica. Nikt nikomu w niczym nie pomoże i tylko ich cień będzie życiowym toważyszem.

Przepiękna książka dla młodych i starszych. Napisana w bardzo przyjemnym stylu z perspektywy postaci. Przemówi wprost do waszego serca, wywlecze na zewnątrz duszę i zmusi do myślenia.

Nikt z nas nie żyje wiecznie. Może warto o tym pomyśleć zanim stwierdzicie, że nie chcecie z kimś utrzymywać kontaktu. W pewnym momencie może być już na wszystko za późno...

Uwaga! Pozycja może spowodować płacz!

Zdjęcie użytkownika
Z książką na kanapie
2021.10.12 12:51
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Stan splatania to choroba, a właściwie zespół zaburzeń mózgu, jednak w powieści o tym tytule, do owego naukowego terminu jest tylko krótkie nawiązanie, bo nie o nim jest ta książka, a o splątanych nastolatkach, których życie dominuje "co o mnie powiedzą inni?", o nastolatkach, których poczucie własnej wartości buduje presja na liczbę serduszek i lajków w mediach społecznościowych. To także nastolatki z zamkniętych, luksusowych osiedli, które teoretycznie mają wszystko, a tak naprawdę nie mają nic. Wolontariat w Domu Opieki otwiera im oczy na to, o co rzeczywiście warto walczyć i dzięki czemu warto codziennie wstawać rano. Zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, czy jednak z odmiennymi potrzebami?

"Stan splatania" wydaje się być powieścią idealną dla młodych, wrażliwych ludzi, ale jest również idealną dla nas, czytelników starszych, bardziej doświadczonych. Na pewno będzie jedną z moich ulubionych.

Zdjęcie użytkownika
Cudowna powieść dla wszystkich!
2021.10.11 15:58
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Albert Einstein twierdził, że to od nas  zależy czy cuda są, czy ich nie ma. Można żyć, jakby wszystko było cudem albo jakby nic nim nie było. A Wy który styl życia wybieracie? Afirmację czy negację cudów?

Jakie to było dobre! Każdy powinien ją przeczytać! I choć mam mętlik w głowie - jestem pewna, że ta powieść Wam się spodoba i sprawi, że inaczej spojrzycie na otoczenie i na starość...

Dojrzała, mądra  i pięknie napisana! Kontrast między młodością a starością w tej powieści jest tak drastyczny jak zderzenie mrówki rzuconej na szyny i  pociągu nadchodzącego w pędzie! (Tak to było? Tetmajer?)

Pokazanie uczniów w naszym tradycyjnym systemie oświaty również wszystko deklasuje... pokazane życie osób dorosłych i młodych  jako wyścig szczurów, podział na lepszych i gorszych, iście gombrowiczowskie upupianie. Uczniowie pozbawieni jakiegokolwiek wyrazu. "Ale po co uczniowi wyraz twarzy? Tym, czego uczeń potrzebuje, jest długopis do zakreślania prawidłowych odpowiedzi na testach. Czarny. Wyłącznie czarny".

Jestem pod wrażeniem wnikliwej  diagnozy naszych czasów jaką postawiła autorka. Wszyscy jesteśmy "zatrzaśnięci w bezpiecznych kapsułach obojętności". Zamknięci, ograniczeni na relacje z których nie czerpiemy korzyści... A człowiek jest człowiekowi niezbędny do życia, do szczęścia, do spełnienia. Parafrazując, okazuje się, że nie da się zarobić tyłu pieniędzy, żeby kupić sobie wolny czas - więc po co się zaharowywać? 

Najdziwniejsze dla mnie jest skojarzenie z twórczością @marcelmoss.autor, paradoksalnie tak różną, a tak podobną. I tu i tam mamy wnikliwy, przerażający portret współczesnych  czasów, choć tutaj ujęty w ramy poetyckiej powieści obyczajowej, a w twórczości młodego pisarza w formy "rozrywkowego" thrillera... Ale mianownik jest taki sam. Refleksja - dokąd zmierzamy?

"a ze starymi ludźmi jest trochę jak z tym kompostownikiem(...) niby obierki, resztki, śmieci. A jak pięknie nawożą ziemię, żeby nowe rośliny mogły wyrosnąć. Prawdziwe perpetum mobile, proszę pana. Ktoś to Nieźle wykombinował"...

Zdjęcie użytkownika
Spotkanie pokoleń
2021.10.01 01:42
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Spotkanie pokoleń

Też tak czasem macie, że sięgając po daną książkę nie spodziewacie się, że wstrząśnie Wami dogłębnie, poruszy i zostawi w stanie wielkiej zadumy. Ja tak właśnie miałam ze "Stanem splątania". Trudno jest mi zebrać myśli by napisać i oddać te emocje, które ta książka we mnie wzbudziła. Powieść jest zaskakująca i dobra, bardzo dobra. Już na wstępie mogę ją Wam polecić.

Lena, Maria i Miłosz, trójka ósmoklasistów, mieszkających na tym samym osiedlu, chodzących do jednej klasy, ale żyjących w szczelnie zamkniętych przestrzeniach, można pokusić się o stwierdzenie, że w samotniach. Każde z nich zmaga się z problemami, traumami, presją bycia najlepszym, brakiem porozumienia z rodzicami, i każde tęskni za przyjaźnią i bliskością, wysłuchaniem i rozmową, za poczuciem, że są dla kogoś ważni tacy jacy są - nieidealni.

Elodia, Jarmina, Bertram i inni mieszkańcy domu spokojnej starości, Zaciszna Przystań. Porzuceni przez własne dzieci i rodziny jak stare, zużyte i nikomu niepotrzebne rzeczy. Zamknięci w murach domu opieki jak skazańcy odsiadujący wyrok, oczekujący na śmierć, jak na wyzwolenie. Zapomniani przez świat, przez bliskich, czujący się niepotrzebni i niekochani.

Wszystko zmieni przybycie Leny, Marii i Miłosza w ramach wolontariatu do Zacisznej Przystani. Spotkanie pokoleń przewróci do góry nogami życie nastolatków jak i seniorów. Od jednego spotkania rozpocznie się ich przygoda życia, w której nie zabraknie wzruszeń, łez smutku jak i radości. Pomiędzy bohaterami nawiąże się piękna nić przyjaźni, która jest dowodem na to, że most, który łączy pokolenia, jest możliwy do wybudowania.

"Stan splątania" to przepiękna, przeurocza i bardzo wzruszająca książka. Porusza temat starości, odchodzenia, samotności, porzucenia, zagubienia i pędu we współczesnym świecie, nacisk jaki na młodzież wywierany jest przez szkołę, nauczycieli, rodziców, stres wywoływany przez egzaminy, wyścig szczurów czy presję bycia naj we wszystkim, brak porozumienia, rozmowy, problemy, które pchają nasze dzieci w objęcia samookaleczania, zaburzeń odżywiania czy do rozwiązania ostatecznego, samobójstwa.

Ta książka chwyta ze serce, wyciska łzy, porusza duszę, są w powieści takie sceny, że miałam łzy w oczach, jak np. święta w domu seniora czy rozmowy bliskich z mieszkańcami Zacisznej Przystani, czy sposób traktowania ich przez dyrektorkę domu opieki. Autorka idealnie oddaje emocje targające bohaterami, tymi młodszymi jak i starszymi. Bardzo polubiłam szóstkę głównych bohaterów i żal mi było się z nimi rozstawać. Gdy skończyłam czytać, zrobiło mi się smutno, że to już koniec.

"Stan splątania" podbił moje serducho, to doprawdy piękna i mądra książka, która zwraca naszą uwagę na tyle ważnych zagadnień. To powieść o ludziach, o tym, że niezależnie od wieku każdy z nas potrzebuje bliskości, ciepła, uwagi, przyjaźni czy miłości. Autorka apeluje w swojej powieści byśmy nie lekceważyli ludzi młodych, którzy mają swoje problemy, rozterki, potrzebują naszego wsparcia czy rozmowy, ani ludzi starszych nie traktowali jak niepotrzebne meble, które gdy się zestarzeją wyrzuca się na śmietnik, oni też mają uczucia, i tyle w sobie skrywają, tyle wspomnień, historii, opowieści, marzeń i pragnień. Przypomina nam, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni, tyle możemy się od siebie nauczyć, ta historia nam to udowadnia najpełniej.

Wspaniała, poruszająca książka, która pozostawi każdego z Was w stanie zadumy i skłoni do refleksji nad życiem i tym, co jest w nim najważniejsze. Polecam z całego serca!

Dodaj swoją ocenę i opinię
Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Klienci, którzy kupili „Stan splątania“ – wybrali również

Roksana Jędrzejewska-Wróbel – pozostałe pozycje

Wróć do góry