hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
wyszukiwanie

Teatr pod Białym Latawcem

DostępnyProdukt dostępny 1178 szt.

DostępnyWyślemy jeszcze dzisiaj

Darmowa dostawaDarmowa dostawa od 199,00 zł

39,90 zł
28,73
Rabat 28,0% – oszczędzasz 11,17 zł
AutorIlona Gołębiewska
WydawnictwoMuza
Rok wydania2018
Oprawamiękka ze skrzydełkami
Format13.0x20.0 cm
Numer ISBN978-83-287-1089-4
Kod paskowy (EAN)9788328710894
Waga362 g
Wymiary130 x 200 x 31 mm
Data premiery2018.10.17
Data pojawienia się2018.09.03

Nowa powieść bestsellerowej autorki!

Zuzanna Widawska, do niedawna dziennikarka największego dziennika w kraju, z dnia na dzień traci pracę. Przez kilka miesięcy tuła się po tanich hotelach i szuka zajęcia, aż trafia do redakcji pisma „Kobieta Taka jak Ty” i zamieszkuje w kamienicy na warszawskiej Woli. Szefowa z piekła rodem stawia przed nią wyzwanie, dzięki któremu odwiedza fundację, organizującą Festiwal Magicznych Nut dla osób z różnymi typami niepełnosprawności.

W wolskim teatrze poznaje Elenę Nilsen, aktorkę teatralną i filmową z czasów PRL-u, która dni sławy ma dawno za sobą. Teraz pracuje z dziećmi ze swojej kamienicy, angażując je w projekt organizowania „teatrów podwórkowych”, jest także wolontariuszką w Fundacji Złotych Serc. Zuza i Elena nie wiedzą, że Jakub Bilewicz, znany i bardzo zamożny warszawski biznesmen, z powodów osobistych uznaje stary wolski teatr za miejsce przeklęte i że przysiągł zetrzeć je z powierzchni ziemi.

Czy Zuzannie uda się odwieść Bilewicza od katastrofalnej decyzji? Czy podoła wyzwaniu, które ten jej rzuci? Czy muszą wyjść na jaw tajemnice z przeszłości? I jaką rolę ma w tym wszystkim odegrać pewien biały latawiec?

Nieprzewidywalna, mocna i zaskakująca powieść o trudnych relacjach między ludźmi, wzajemnym zaufaniu i pogodzeniu się z przeszłością. To książka, która daje nadzieję, że zawsze jest dobry moment, by próbować odnaleźć własne szczęście.

Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita1178 szt.
Dostępność w naszym magazynie3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj)
Dostępność w punktach Bonito

Darmowa dostawa już od 199,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej miejsce, w którym chciałbyś je odebrać. Może to być placówka pocztowa, sklep Żabka, Freshmarket lub stacja Orlen.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Poczty Polskiej z informacją o dotarciu przesyłki do wybranej placówki.
  • Pracownik w placówce wyda przesyłkę po podaniu danych odbiorcy zgodnych z danymi na przesyłce oraz po okazaniu dowodu osobistego.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z placówki pocztowej masz 7 dni.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej kiosk, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego kiosku.
  • Pracownik kiosku wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego w SMS-ie specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z kiosku masz 3 dni.

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.

  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Jeśli kurier nie zastanie adresata, zostawia awizo i przesyłkę będzie można odebrać o dowolnej porze w najbliższej placówce Poczty Polskiej.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 2,00 zł
Średnia ocen:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2
Liczba opinii:
3
Dodaj opinięDodaj opinię
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
Rewelacyjna
2018.11.03 19:00
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

,,Pasja jest dla człowieka gwarancją wolności. Świat cię zawiedzie, ludzie opuszczą, a pasja zawsze będzie ci towarzyszyć na każdym kroku. Będzie wierna''.

Twórczość Ilony poznałam w chwili gdy przebojowo stawiała pierwsze kroki w świecie literatury. Już wtedy widziałam w jej stylu ogromny potencjał i warsztat pisarski. Wiedziałam, że zajdzie daleko i nie raz usłyszę o niej wiele dobrego. Każda z jej książek mocno na mnie wpłynęła, wzbudziła wiele emocji, skłoniła do refleksji, do zastanowienia się nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Każda opowieść znalazła miejsce w mym sercu. Uwielbiam powracać do tych historii, które mnie poruszyły, wzruszyły, naładowały pozytywną energią. Nie myślcie sobie tylko, że Ilona pisze tylko ckliwe, cukierkowe opowieści. Ona w swoich powieściach pokazuje życie- nieubarwione, te pozytywne jak i negatywne chwile, które czasami przytłaczają swoim ciężarem. Złość, gniew i parszywy los, który wciąż podrzuca liczne kłody pod nogi nie ułatwiając niczego. Ale również miłość, prawdziwych przyjaciół na których można polegać, a także to, że po każdej burzy wschodzi słońce.

,,Nikt z nas nie potrzebuje skrzydeł, by latać, tylko ludzi, dzięki którym nigdy się nie upadnie. To dzięki nim łatwiej jest postawić pierwszy krok, poskromić strach, wypełnić miłością pustkę, która powstaje wskutek złych wyborów, życiowych upadków, niespełnionych nadziei''.

Często na wszystko narzekamy, szukamy dziury w całym, wyolbrzymiamy każdą rzecz, wyklinamy wszystkich i wszystko za stan w którym się znaleźliśmy. Ale nie dostrzegamy tego, co mamy. Rodzinę, przyjaciół na których możemy liczyć, zdrowie, marzenia, które z łatwością możemy zrealizować. Nie potrafimy cieszyć się z tych drobnych rzeczy, które posiadamy. Wciąż chcemy więcej i więcej nie dostrzegając niczego wokół. Ilona w swojej powieści pokazuje ludzi, którzy mimo swej niepełnosprawności potrafią cieszyć się z każdej chwili, każdego drobnego gestu, uwagi jaki im się poświęci. Nikogo nie obwiniają za swój los, nie szukają wymówek, nie przeklinają Boga za to, co ich spotkało. I to jest piękne. Powinniśmy się od nich tej radości uczyć, dostrzegać zalety, a nie same wady. Autorka przedstawia tutaj również to, że nie powinniśmy się bać takich osób mimo, że czasami nie wiemy jak w stosunku się do nich zwracać. Ta powieść ukazuje niezwykłe piękno jakie płynie w tych osobach, a do tego zmienia postrzeganie na wiele spraw.

,,Życie to żywa scena, po której przechadzają się różni aktorzy i grają w różnych sztukach. Czasami wbrew własnej woli, zaskoczeni przez splot sytuacji''.

Ta opowieść jest zupełnie inna niż wcześniejsze powieści autorki. Czuć w niej niezwykłą głębię, emocje, które splatają się w misterną sieć, ogromne wyczucie, delikatność, niezwykłą dojrzałość. Tę historię się wręcz pochłania, przeżywa wszystkimi zmysłami, niejednokrotnie doprowadza do wzruszeń i trafia głęboko do serca. Jeszcze długo po skończeniu lektury opowieść trzyma w swoich szponach nie pozwalając na długo o sobie zapomnieć. Obok tej powieści nie można przejść obojętnie.

,,Jutro wolne jest od porażek i błędów, niesie nadzieję i szansę na nowy start. To jest istotą życia... Zawsze można zacząć od nowa i niczego więcej nie żałować''.

Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę, ale podoba mi się również w powieściach Ilony to, że zawsze stara się wpleść do wydarzeń temat wojny. Że takie sytuacje miały kiedyś miejsce, nie były tylko fikcją, że trzeba o tych zdarzeniach pamiętać i cieszyć się życiem, brać je garściami, bo kiedyś ludzie musieli walczyć o życie, o wolność, o nadzieję na lepszą przyszłość. Teraz mamy wszystkiego pod dostatkiem, jednak i tak zdarza się nam narzekać, chcemy wciąż coraz więcej przestając cieszyć się z tego, co mamy.

„Bo my przecież jesteśmy jak te latawce. Nieustannie podrywają się do lotu, bujają w obłokach, są podziwiane… ale wystarczy jedno pociągnięcie sznurka, by ot tak, spadły na ziemię. Z nami jest identycznie. Możemy dosłownie wszystko, ale czasem wystarczy jedna chwila, by nam zabrano ostatnie nadzieje. Jednak wciąż próbujemy wzbić się do lotu, bo nie da się nas pokonać.”

Książka niesie ogromne przesłanie, magię, która otula człowieka niczym kokon, swoją historią tak wciąga, że do samego końca nie jesteśmy w stanie się od niej oderwać. Przedstawia przeróżne emocje od nienawiści po siłę ogromnej przyjaźni, uśmiechu i radości. Epicentrum powieści osadzone jest w teatrze do którego z przyjemnością trafiłam. Czułam się jakbym tam była i brała czynny udział w rozgrywających się wydarzeniach. To historia po którą powinien sięgnąć każdy i przekonać się o tej niezwykłej, pięknej powieści, która pozostaje w sercu na długo. Gorąco polecam.

Zdjęcie użytkownika
Ludzie są jak latawce...
2018.11.01 14:47
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

"Życie to żywa scena, po której przechadzają się różni aktorzy i grają w różnych sztukach. Czasami wbrew własnej woli, zaskoczeni przez splot sytuacji."

Zuzanna Widawska jeszcze niedawno wiodła prawe luksusowe życie, pozbawione większych obaw czy problemów. Jeden błąd sprawił, że dotychczas znana i ceniona, przebiegła dziennikarka z dnia na dzień straciła dosłownie wszystko. Co gorsza, nie sposób tego odzyskać, gdyż zdruzgotany, mściwy szef wyrobił jej bardzo złą opinię nawet u konkurencji. Załamana, pozbawiona funduszy, przyjaciół, a nawet chłopaka, wie, że musi skulić głowę, schować dumę i znaleźć jakąkolwiek pracę. Po długich poszukiwaniach zostaje zatrudniona w redakcji babskiego czasopisma. Nie jest to zadanie ambitne, a przełożona na każdym kroku wypomina nowej pracownicy jej sytuację na rynku, lecz chwilowo Zuzanna nie ma innego wyjścia, jak tylko grzecznie wykonywać polecenia szefowej i słuchać jej ciągłych przytyków. Niestety, z każdym kolejnym dniem dostrzega, że coraz mniej rzeczy ją cieszy, żyje zmartwiona, zestresowana, nie docenia, jak wiele posiada, jak piękny jest świat.

Czy Widawska ma jeszcze szansę zaznać prawdziwego szczęścia?

Czy jej życie już zawsze będzie pozbawione najważniejszych wartości?

A może spotka kogoś, kto ją wyrwie z tej emocjonalnej śpiączki?

"A gdyby tak... zacząć się cieszyć życiem Żyć chwilą, nie zamartwiać się, dostrzegać szczęście w drobnostkach?"

Wszystko odmienia się, gdy Zuzanna dostaje od szefowej nietypowe zadanie, w efekcie którego ląduje w teatrze, gdzie członkowie Fundacji Złotych Serc organizują Festiwal Magicznych Nut dla osób niepełnosprawnych. Spotyka tam też swoją ekscentryczną sąsiadkę, która uwielbia wystawiać sztuki w domu, wraz z dziećmi z podwórka. Początkowa niechęć do staruszki szybko zamienia się w czystą sympatię, gdyż na jaw wychodzi, iż jest to Zuzy ukochana aktorka z dzieciństwa. Kobieta nie tylko jest niesłychanie ciepłą osobą, ale i błyskawicznie kruszy serce dziennikarki, otacza ją opieką i troską jak prawdziwa babcia. Artykuł, jaki ma napisać, umożliwia jej poznanie niepełnosprawnych z zupełnie innej perspektywy. Na próbach w teatrze nie widzi cierpienia czy użalania się, ale czystą, niczym nieskrępowaną radość i miłość do świata. W końcu zaczyna dostrzegać swoje błędy, pomału docenia, jak wiele ma, chce w życiu uczynić coś wyjątkowego. Niestety, radość nie trwa zbyt długo, bo wkrótce okazuje się, że teatr musi zostać sprzedany, a kupcem okazuje się Jakub Bilewicz, mężczyzna, który nienawidzi tego miejsca, gdyż przypomina mu ono o wypadku, w jakim stracił żonę, a z jego syna uczynił niepełnosprawnego. Zuzanna doskonale pamięta, że całe szczęście może zniknąć przez nieodpowiednią decyzję jednego człowieka i pragnie za wszelką cenę uratować piękny teatr.

Czy dobroć i miłość okażą się silniejsze niż wszystko inne?

Jakie demony przeszłości ukrywają się od lat w teatrze?

I jak wiele wspólnego mają ze sobą ludzie i latawce?

"Nie ma w życiu niczego cenniejszego niż czas. To jak podarowanie cząstki swojego życia, której już nigdy nie odzyskasz. Nasza obecność jest bezcenna."

To dopiero początek mojej przygody z twórczością Ilony Gołębiewskiej, ale przyznam, że okazał się niezwykle przyjemny i obiecujący. Autorka wyróżnia się niesłychanie lekkim, plastycznym i wiarygodnym piórem, dlatego lektura staje się intensywnym przeżyciem, które wpływa zarówno na myślenie, jak i postępowanie czytelnika. Pod postacią subtelniej historii przekazuje treści niełatwe, o jakich czasem wstydzimy się rozmawiać, obnaża ludzi z wszelkich wad czy błędów, nie po to, by im zaszkodzić, lecz aby stać się swoistym drogowskazem ułatwiającym kroczenie po tej zawiłej, nieprzewidywalnej, często niesprawiedliwej ścieżce, zwanej życiem.

"Teatr pod Białym Latawcem" to powieść o przemijaniu, pasji, przyjaźni, wierze we własne siły i docenianiu życia. Droga na szczyt nigdy nie jest łatwa, a jednak, jeśli coś kochamy całym sercem, jesteśmy w stanie dopiąć swego i spełnić każde marzenie. Nie zapominajmy jednak, że nie sam cel się liczy, ale życie to przede wszystkim ludzie, którzy nas wspierają, kochają, są przy nas zawsze, na dobre i na złe. Egzystencja nie jest czymś łatwym czy sprawiedliwym, lecz nienawiścią i ucieczką nie sprawimy, że problemy znikną a świat będzie lepszy. Sztuką jest cieszyć się każdą chwilą, nawet jeśli dawniej serce zostało mocno pokiereszowane. Być może nie jest to łatwe zadanie, lecz nie zapominajmy, jak wiele osób jest od nas zależnych, możemy im pomóc, wystarczy tylko chcieć.

"Raczej liczy się codzienność. To, jak traktujesz ludzi, jaka dla nich jesteś, co możesz dla nich zrobić. Ludzi trzeba kochać. Odwdzięczą się tym samym."

To książka również o prawdzie, która niesie wyzwolenie. Nie da się normalnie funkcjonować żyjąc w kłamstwie, to prędzej czy później wyniszczy każdego, nawet dobre uczynki nie będą w stanie tego zatuszować przed czujnym okiem ludzkiego sumienia.

"Każdy człowiek potrzebuje wolności jak powietrza."

Bazą tej powieści są nietuzinkowi, posiadający ciężki bagaż doświadczeń bohaterowie, którzy wzbudzają istną lawinę emocji. Wszyscy przeszli przez coś, co zmieniło ich na zawsze, tylko nie każde z nich wybrało odpowiedni kierunek. Jesteśmy świadkami jak zżera ich strach, żal, poczucie niesprawiedliwości. Z jednej strony pragną odciąć się od przeszłości i spróbować żyć w szczęściu, z drugiej negatywne uczucia i wszelkie demony są karmione bezustannie, dlatego nie sposób od nich uciec. Czy znajdą klucz do właściwych drzwi i pozwolą sobie na spełnienie? Czy spotkają kogoś, przy kim poczują się lepszymi osobami?

"Nikt z nas nie potrzebuje skrzydeł, by latać, tylko ludzi, dzięki którym nigdy nie upadnie. To dzięki nim łatwiej jest postawić pierwszy krok, poskromić strach, wypełnić miłością pustkę, która powstaje wskutek złych wyborów, życiowych upadków, niespełnionych nadziei."

Najbardziej urzekło mnie zachowanie niepełnosprawnych ćwiczących w teatrze, a także ich opiekunki. Wielu z nas mogłoby się od nich uczuć radości, łapania chwili, nieprzejmowania się zbędnymi głupotami. Tak to już bywa, że osoby najbardziej pokrzywdzone przez los, bardziej doceniają życie, są pogodniejsze, zarażają miłością i dobrocią. Dlaczego my, codziennie pochłonięci przez wir obowiązków, nie potrafimy już uśmiechać się do siebie bezinteresownie? Dlaczego nie cieszy nas wszystko, czego doznajemy każdego dnia? Czyżbyśmy mieli za dużo i pochłonął nas zwykły konsumpcjonizm? Chyba najwyższy czas się zatrzymać, albo wzbić się w górę niczym wolny, nieskażony gniewem czy zazdrością latawiec i upajać się tym niezwykłym lotem, na jaki pozwala nam w danej chwili ów nieobliczalny los.

"Tańcz, śmiej się, korzystaj z życia. W życiu nie ma prób tak jak w teatrze. Od razu jest premiera, co oznacza, że każda sekunda naszego życia jest bezcenna."

"Teatr pod Białym Latawcem" jest niezwykle wartościową, przejmującą, słodko-gorzką, nadzwyczaj angażującą powieścią, która nie tylko bezgranicznie pochłania, ale też uwrażliwia i otwiera oczy na wiele kwestii, o których w codziennym życiowym wyścigu często zapominamy. To piękna, jak najbardziej przemawiająca historia o pasji, miłości, prawdzie, wsparciu i szczęściu, jakie są przecież najważniejszymi wartościami. Gwarantuję, że ta nieprzewidywalna opowieść skradnie wasze serca, wywoła lawinę niepojętych, obezwładniających emocji, których nie ugasi nawet koniec lektury i udowodni, że każdy teatr jest magicznym miejscem, w jakim nawet nieosiągalne staje się możliwe. Przygotujcie się na niespotykane doświadczenie, lecz także podróż w głąb samego siebie, gdyż wielogodzinne refleksje są po prostu nieuniknione. To jedna z tych pozycji, które przeżywa się wszystkimi zmysłami i zostają w sercu już na zawsze! Polecam gorąco!

"Pasja dodaje nam skrzydeł, unosi wysoko ponad szarą codzienność, wyzwala siłę, z istnienia której nie zdawaliśmy sobie sprawy. Nikt nie wie, co to prawdziwe szczęście, nim nie dosięgnie smaku autentycznej pasji tworzenia. W chaosie rodzi się szaleństwo, w szaleństwie pasja, w pasji wielka radość życia."

Zdjęcie użytkownika
Życie to teatr
2018.10.22 22:09
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Gdybym miała określić „Teatr pod białym latawcem” w dwóch słowach, to najbardziej pasują: emocjonalna i piękna.

Ta powieść jest przede wszystkim o uczuciach, których człowiek doświadcza. Od tych zatruwających duszę, aż po te dzięki, którym oddychamy pełną piersią. Autorka pokazała ból po zbyt wczesnej śmierci najbliższej osoby, tym większy, że ten, kto do tej śmierci bezpośrednio się przyczynił, nigdy nie został ukarany. Żałoba, która przeradza się w chęć zemsty, ukarania całego świata za własne nieszczęście. Mamy tu również miłość do teatru, pasję dodającą skrzydeł i nadającą sens każdemu kolejnemu dniu. Przyjaźń, oddanie, scenę i ludzi, choć ze sobą niespokrewnionych to tworzących rodzinę.

Jednak tym, co mnie najbardziej w „Teatrze pod białym latawcem” ujęło, było pokazanie, że niepełnosprawność to nie wyrok, a na pewno nie powód do zamknięcia się w czterech ścianach, do izolacji. Niepełnosprawność to moim zdaniem nadal temat tabu, nie bardzo wiemy jak wobec osób upośledzonych czy to fizycznie, czy umysłowo, mamy się zachować. Wiele się w tej sprawie zmienia — chociażby klasy integracyjne w szkołach, jednak nadal według mnie te osoby są spychane na margines społeczny. Pani Ilona na przykładzie podopiecznych Fundacji Złotych Serc udowadnia, że niepotrzebnie się „boimy".

Powieść pozytywnie mnie zaskoczyła, między innymi tym, że wątek miłosny, nie wysunął się tu na pierwszy plan. Uczucie między dwojgiem bohaterów Zuzanną i Jakubem mamy w tle, rozwija się ono powoli i zupełnie naturalnie. Oboje muszą uporać się z przeszłością i definitywnie pozamykać wszystkie niedokończone sprawy, żeby móc ze spokojem spojrzeć w przyszłość.

Przesłanie „Teatru pod białym latawcem” jest bardzo czytelne — warto dać sobie drugą, trzecią i każda kolejną szansę. Życie mamy jedno i tylko od nas zależy, jak ono będzie wyglądało.

Dodaj swoją ocenę i opinię
Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Klienci, którzy kupili „Teatr pod Białym Latawcem“ – wybrali również

Ilona Gołębiewska – pozostałe pozycje

Wróć do góry